• W miniony weekend zostaliśmy zaproszeni przez lokalną organizację turystyczną to miasta Lutherstadt Wittenberg. Miasto …
    Czytaj dalej
  • W Berlinie w każdym miesiącu odbywa się ogromna liczba wydarzeń skierowanych do dzieci. …
    Czytaj dalej
  • W związku z tym, że prowadzę konto na instagramie, bardzo często dostaję tam …
    Czytaj dalej
  • W zeszłą niedzielę, wracając z weekendu w Lutherstadt Wittenberg zajechaliśmy do punktu informacyjnego …
    Czytaj dalej
  • Słowenia z dziećmi – Koroška – szlak pieszy „gozdna učna pot kapelvald”

    Po naszym pobycie na campingu nad jeziorem Bled, przenieśliśmy się w inna cześć Słowenii – Koroška.

    Wybór był zupełnie przypadkowy, szukałam noclegu bliżej granicy z Austrią bo powoli zbliżał się czas naszego wyjazdu i chcieliśmy trochę skrócić sobie drogę powrotną:).

    Wybór był przypadkowy ale jakże udany. Region Koroška jest przepiękny. Lasy i łagodne góry. Na usta cisną mi się tylko słowa: uroczo, sielankowo. Bo tak tam było. I pusto – czemu, nie wiem, ale w ośrodku w którym się zatrzymaliśmy, byliśmy jedynymi gośćmi. Nie to żeby nam to jakoś szczególnie przeszkadzało ;). Tylko myślę, ze np. w Polsce byłoby pełno turystów – w końcu to sezon wakacyjny :).

    Prawdopodobnie z tym właśnie faktem wiąże się jedyna wada tego regionu – trudno znaleźć smaczne jedzenie w restauracji. Strasznie chcieliśmy spróbować tradycyjnej Słoweńskiej kuchni ale niestety nie udało nam się to. Zjedliśmy za to pizzę (nawet była całkiem Ok) i średnie kiełbaski. Może następnym razem lepiej trafimy :).

    W Koroška zatrzymaliśmy się w Ribnica na Pohorju, niedużej ale bardzo zadbanej miejscowości. Zreszta wszystkie mijane po drodze miejscowości były bardzo zadbane. Bardzo czysto i mili ludzie :).

    Spędziliśmy tam jeden cały dzień i bardzo chcieliśmy pójść sobie gdzieś w góry ale nie chcieliśmy nigdzie daleko jechać. Oczywiście szukaliśmy też czegoś co podpasuje naszym dzieciom.

    Wybór padł na pętlę „gozdna učna pot kapelvald„, która swój start i koniec ma w miejscowości Josipdol. Szlak ma około 4km i jest przyjemny. Jest dosyć kiepsko oznaczony więc polecam ściągnąć sobie trasę gps – nie będziecie się martwić, ze się zgubicie, ja ściągnęłam z tej strony: https://www.druzinski-izleti.si/regije/koroska/josipdol.html

    Trasa jest różnorodna, idzie się miasteczkiem i lasem, mniej więcej po środku wychodzimy na piękną łąkę z której roztacza się cudna panorama. Na tej łące siedzieliśmy ponad godzinę, plotłam wianek, dzieci robiły różne akrobacje.

    Po drodze jest stara chata-skansen, można sobie wejść i obejrzeć stare naczynia bądź narzędzia (chata wyglada na zamkniętą ale tak nie jest, trzeba tylko nacisnąć klamkę ;)).

    Zaraz obok chaty znajduje się malutki zbiornik wodny. Malutki ale za to ile tam się dzieje – moje dzieci nie mogły stamtąd odejść! Widzieliśmy kijanki, żaby i żmiję wodną! Ważki i wodne robaczki. Ślimaki i małe żmijki. Moje dzieci były zachwycone, nie mogły się napatrzeć na te wszystkie żyjątka!

    Po drodze są też strumyczki, można napełnić butelki pyszną, górską wodą.

    Trasa nie jest spektakularna ale jest to bardzo dobry pomysł na miły, niezbyt męczący spacer :).

    Pozdrawiam!

    Udostępnij:

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


    Looking for Something?