Rowerem po Brandenburgii – piękna, rodzinna trasa wzdłuż rzeki Łaby
Nasza trasa początek swój miała w mieście Wittenberge. Wybraliśmy się pociągiem – jest bezpośrednie połączenie z Berlina i w trochę ponad godzinę jesteśmy na miejscu.
W ostatni weekend mieliśmy przepiękną pogodę – jakby lato wróciło z powrotem.Bardzo się ucieszyliśmy, gdyż od jakiegoś już czasu na ten czas mieliśmy zaplanowaną wycieczkę rowerową wzdłuż rzeki Łaby – trzeciej co do wielkości rzeki Niemiec oraz jednej z ostatnich rzek Europy Środkowej pozostawionej niemal w pierwotnym stanie.Bardzo lubimy spędzać aktywnie czas, a jazda na rowerze jest jedną z naszych ulubionych aktywności, dodatkowo bardzo łatwo wykonywać ją rodzinnie.W Brandenburgii tras rowerowych jest do wyborku, do koloru. Są dosłownie setki świetnie przygotowanych tras, więc tak naprawdę czasem niewiadomo co wybrać!Ja spędziłam sporo czasu na poszukiwaniach, gdyż zależało mi abyśmy mogli zrobić sobie weekendową wycieczkę i na trasie przenocować.I cóż mogę napisać – udało mi się znaleźć traue na idealną, rodzinną, weekendową wycieczkę!
Zapraszam do czytania i wszystkie szczegóły i informacje praktyczne opiszę poniżej:
Jak dojechać?
Kilka uwag: nie zapomnijcie o zakupie biletów dla rowerów. Oprócz biletu dla osób, wymagany jest również bilet dla rowerów. Jeśli chodzi o bilet dla osób, to nam najbardziej opłacało się kupić bilet grupowy na Berlin-Brandenburg. Trzeba pamiętać, że ten bilet można kupić tylko w kasie albo w automacie. Dodatkowo, przyznam szczerze, że 4 rowery i przyczepka (w naszym przypadku) to było trochę dużo i było dużo chaosu i zamieszania, i gdy jedzie się taką duża grupa, to lepiej się porozdzielać i wsiąść do różnych wagonów rowerowych.
W powrotną stronę do Wittenberge jechaliśmy autobusem. I to jest bardzo fajne rozwiązanie, bo te autobusy są przystosowane do przewozu rowerów. Kursują od maja do października i są oficjalnie w stanie zabrać do 5 rowerów, ale praktycznie myślę, że więcej. Są stojaki z tyłu na drzwiach autobusu na 5 rowerów i dużo miejsca w środku autobusu – spokojnie weszła nam podwójna przyczepka oraz dwa rowery dziecięce. Byliśmy pozytywnie zaskoczeni tym rozwiązaniem, było bardzo komfortowe i bardzo żałowaliśmy, że ten autobus nie kursował aż do Berlina :).
W sezonie lepiej zadzwonić i zarezerwować sobie miejsce bo może się zdarzyć, że rowerzystów będzie jednak zbyt wielu. Teraz jak byliśmy to tylko jedna pani z rowerem jechała, ale autobusy kursują co 2 godziny, więc lepiej nie ryzykować takiego długiego czekania, zwłaszcza z dziećmi.Poniżej wklejam link do rozkladu jazdy oraz numeru telefonu pod który trzeba zadzwonić, żeby zrobić rezerwację.
https://www.prignitz-bus.de/upload/Fahrplan/Fahrplanaushang/2019-04-15/944_beide_1.pdf
Trasa rowerowa:
No I tutaj to będą same zachwyty ;). Trasa jest prześwietna, idealna dla rodzin z dziećmi. Biegnie wzdłuż rzeki Laby w Rezerwacie biosfery. Jest daleko daleko od wszelakich samochodów, jest więc bezpiecznie i dzieci mogą jechać tak jak chcą i potrafią. Podczas naszej wycieczki innych rowerzystwo było bardzo niewielu.Tak naprawdę to ścieżki rowerowe poprowadzone są tam dwie – jedna na górze, na wale przeciwpowodziowym, jest to droga gruntowa, a druga ścieżka znajduje się poniżej i jest asfaltowa. Droga gruntowa jest super bo są fajne widoki ale asfaltem wiadomo – jedzie się dużo łatwiej.

Ja ciągnęłam Mirę w przyczepce więc zmieniałam sobie co jakiś czas ścieżkę.Po drodze nie ma zbyt wielu punktów ze stolikami czy ławkami, ale wszędzie są łąki, więc na dobrą sprawę na pikinik i odpoczynek można zatrzymać się w każdym momencie.
My jechaliśmy na trasie Wittenberge-Lenzen, jest to 36km. Jechało nam się bardzo dobrze, robilimy średnio przerwy co 10km.
Marcel (8lat) jechał całą trase sam, Roma (prawie 6 lat) jechała trochę sama a trochę Łukasz wiózł ja na takim drągu, który do dwóch rowerów się przyłącza, a ja miałam Mirę w przyczepce. Dzieciom jechało się bardzo dobrze, podobała im się trasa, pokonaliśmy ją w około 5 godzin (z 3 przystankami).

Nocleg:
Na nocleg wybrałam BioHotel Burg Lenzen i byl to doskonały wybór. Obsługa jest bardzo życzliwa dzieciom, byłam na śniadaniu sama z trójką (mój mąż poszedł biegać) i Pani, która obsługiwała salę niesamowicie mi pomgala, była bardzo miła i pomocna.
Pokoje są komfortowe, łóżka wygodne, jedzenie smaczne – wszystko jest ekologiczne. Ale to co była najlepsze, to teren naokoło hotelu!
Przy hotelu działa Centrum informacji Rezerwatu Biosferycznego Krajobrazów Rzecznych Łaby i teren wokół jest przedłużeniem działania tego miejsca. Dodatkowo, na terenie hotelu znajduje się muzeum, gdzie można dowiedzieć się ciekawych informacji na temat historii i przyrody Lenzen, a na szczycie wieży czeka na nas dzika gęś, na którą można wsiąść i zobaczyć miasto z lotu ptaka 😉 – dzieci zachwycone!
Ale, wracając do parku wokół hotelu, to prowadzi tam ścieżka edukacyjna z różnymi interesującymi stacjami. Jest na przykład pompa z wodą, gdzie dzieci mogą zbudować tamę, jest platforma na rzece, gdzie można obejrzeć piękne, wykonane z ceramiki, modele wodnych stworzeń. Jest również stacja, gdzie można wysłuchać odgłosów okolicznych zwierząt, ale trzeba włożyć w to trochę pracy, pokręcić rączka i wytworzyć prąd – wszystko dzieciom naprawdę bardzo się podobało.

Te i kilka innych stacji można odwiedzić i prócz świetnej zabawy, można również wiele się nauczyć. Ja jestem zawsze zachwycona tym, jak w Niemczech podchodzi się do edukacji przyrodniczej i w jaki świetny sposób można takie miejsca przygotować i to, że powiedzenie ‘nauka przez zabawe’ naprawdę nabiera znaczenia.

To była nasza kolejna udana wycieczka po Brandenburgii. Naprawdę, czuję się szczęściarą, że mieszkamy w Berlinie i że mamy dostęp do takich świetnych atrakcji, można powiedzieć, za rogiem.Było super i naprawdę jak się zastanawiacie, gdzie z dziećmi na rower – to ścieżka wzdłuż Łaby na pewno będzie Wam odpowiadać!
Pozdrawiam serdecznie!