• Suwalszczyzna z dziećmi Nadszedł w końcu ten czas żeby napisać o naszym pobycie …
    Czytaj dalej
  • Samozbiory w Brandenburgii – jabłka Wczoraj wybraliśmy się zbierać jabłka na farmie …
    Czytaj dalej
  • Schloss & Gutshof Britz i Neukölln Museum W ubiegły weekend wybrałam …
    Czytaj dalej
  • Wycieczka z Berlina – Bad Belzig Kilka weekendów temu, korzystając z pię…
    Czytaj dalej
  • Mierzeja Wiślana rowerem z dzieckiem

    Mierzeja Wiślana rowerem z dzieckiem

    Moje tegoroczne wakacje zaczęłam wycieczką rowerową po Mierzei Wislanej. Duzo się naczytałam o tym szlaku przed ruszeniem w trasę i ze wszystkich opisów wynikało, że jest naprawdę super.

    No i było super, a po więcej szczegółów zapraszam poniżej.

    Ścieżka rowerowa Mierzeja Wiślana

    Mierzeja Wiślana rowerem – dzień I

    Nasza trasę zaczęliśmy przy plaży w Brzeznie, w Gdansku. Jechaliśmy przez centrum na Wyspe Sobieszewska, przez Wyspe Sobieszewska (ale sprawdźcie sobie trasę na wyspie bo pojechaliśmy podobno gorszą trasą cały czas przy ulicy, a jest jeszcze jakaś w naturze) aż do przeprawy promowej w Świbnie.

    W ogóle to ominęłabym Gdansk i zaczęłabym całą podróż już na wyspie bo przez miasto nie jechało nam się zbytnio przyjemnie. Tłok, przerywana ścieżka, dużo ludzi itp.

    Aha, koniecznie też sprawdźcie jak tam poziom wody w Wisle i czy pływa prom z Wyspy Sobieszewskiej do Mikoszewa. Nas spotkała niezła niespodzianka – poziom wody był tak wysoki, że prom nie pływał przez trzy dni.

    Musieliśmy trochę kombinować, ale w końcu przepłynęliśmy kutrem rybackim na drugi brzeg. Kosztowało nas to naprawdę sporo pieniędzy – no ale przygoda była ;).

    Z Mikoszewa pojechaliśmy do Jantaru i tam nocowaliśmy w Pensjonacie Przystań Przy Lesie – bardzo polecam to miejsce. Czysto, miło, sympatyczni gospodarze, dobra cena i pyszne śniadania.

    Mierzeja Wiślana rowerem – dzień 2

    Z Jantaru ruszyliśmy rano i naszym celem były Piaski i nocleg tam.
    Trasa była super – zróżnicowana: jechaliśmy i w lesie, i nad morzem i ten odcinek nadmorski był super piękny, szkoda, że taki krótki ;).
    Jesli chodzi o sama trasę, to musicie się przygotować, że nie jest płaska ;). Jest sporo zjazdów i podjazdów, ja z przyczepką się trochę umęczyłam, ale z pewnością wszyscy dadzą radę podjeżdżać – widziałam rodziny z maluchami na własnych rowerkach i piękne dawały radę.
    Sciezka ta jest praktycznie całkowicie wyjęta z ruchu samochodowego – wyjątkiem jest krótki (ok 2 km) odcinek przed miejscowością Skowronki (powodem jest przekop Mierzei Wislanej). Ten odcinek drogi nie jest zbyt przyjemny bo jeździ dużo ciężarówek. Na szczęście jest krótki ;).

    Po drodze jest bardzo dużo zejść na plażę, a plaża była zupelnie pusta.
    Cudowna była ta przestrzeń, wolność i wiatr. Woda była zimna więc się nie kąpaliśmy, ale i tak było bardzo przyjemnie.

    W Piaskach zatrzymaliśmy się na nocleg i zjedliśmy smaczny obiad w Restauracyjce Smaki Morza.

    Mierzeja Wiślana rowerem – dzień 3

    Dnia 3 wstaliśmy wcześnie rano, gdyż chcieliśmy dojechać do Krynicy Morskiej a tam wsiąść na tramwaj wodny i dopłynąć do Tolkmicka i tak też zrobiliśmy :).

    Prom kosztował nas ok 40 zł za osobę+rower, z przewozem rowerów nie było żadnego problemu. Płynęlismy około 30 min, bilety kupowałam online. Strasznie trzęsło ;).

    Z Tolkmicka chcieliśmy dostać się do Elbląga, ale wyczytałam, że tylko do Suchacza prowadzi ścieżka rowerowa, a dalej trzeba jechać wzdłuż ruchliwej drogi i na to się nie zdecydowałam.

    Z Tolkmicka do Suchacza prowadzi odcinek szlaku Green Velo. Jedzie się bardzo przyjemnie, jest bardzo zielono, pięknie widać wodę Zatoki Wiślanej. Po drodze jest kilka zejść na małe i spokojne dzikie plaże, jest duży pas płycizny więc idealnie dla dzieci.
    Mnie ten odcinek bardzo się podobał. Naprawdę można zrozumieć skąd nazwa Green Velo się wzięła – było tak zielono, przepięknie!

    W Suchaczu jest bar, plaża, stoliki i leżaki, są też ławki, my zrobiliśmy sobie tam mały piknik :).

    Stamtąd do Elbląga pojechaliśmy lokalnym busem – było to trochę skomplikowane bo akurat ten bus który przyjechał nie był duży. Na szczescie pan kierowca był bardzo życzliwy i pomógł nam się zapakować i dojechaliśmy tam gdzie chcieliśmy :).

    Podsumowanie wycieczki rowerowej wzdłuż Mierzeji Wiślanej

    Jechaliśmy wynajętymi rowerami (wynajęliśmy w Gdansku w wypożyczalni Rower Partner, bardzo polecam, fajna wypożyczalnia i pomocny właściciel). Jechalismy w dwie osoby dorosłe, z 2letnim dzieckiem w przyczepce.

    Nocowalismy po drodze w kwaterach znalezionych już na miejscu. Szukalismy przez booking albo po prostu w Piaskach pukaliśmy do drzwi i pytaliśmy o wolne miejsca. Nie było żadnego problemu z dostępnością, a byliśmy pod koniec czerwca.

    Coreczka bardzo dobrze zniosła tą wycieczkę, spała dwa razy dziennie więc mieliśmy czas na pedałowanie. Robilismy sobie przerwy na zbieranie jagód z krzaczka, zabawę na plaży czy posiłek. Zabralismy jej książeczki do przyczepki, miała też przygotowane przekąski do których miała łatwy dostęp. Kryzysowo mieliśmy zawsze ze sobą lizaka – pomagał przezwyciężyć największe kryzysy ;).

    No i było super! Goraco polecam tą wycieczkę! Ta trasa rowerowa jest odpowiednia dla wszystkich i wszyscy dadzą radę ją przejechać! Jest pięknie i mimo, że przejechaliśmy ją pod koniec czerwca to nie było dużo ludzi na trasie. W okolicach Krynicy Morskiej zrobiło się trochę bardziej tłoczno ale jak tylko z niej wyjechaliśmy to znowu zrobił się luz :).

    Pozdrawiam serdecznie a po kolejne rowerowe inspiracje zapraszam tutaj.

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


    Looking for Something?