• Good morning! Bank holidays are coming, if you stay for Easter in Berlin, I have …
    Czytaj dalej
  • Dzień dobry! Idą wolne dni, my akurat te święta spędzimy poza Berlinem, ale …
    Czytaj dalej
  • As I promised, I’m beginning to travel Brandenburg!  Brandenburg is a German state …
    Czytaj dalej
  • Wycieczka do Neuruppin, odwiedzamy Neuruppin, Neuruppin z dziećmi, wycieczka do Tierpark Kunsterspring, place zabaw …
    Czytaj dalej
  • Barcelona z dzieckiem…

    … jest fajna. Zwłaszcza, jeśli mieszkasz u kogoś kto ma malucha w podobnym wieku.

    My mieliśmy przyjemność pomieszkać przez 3 dni u Eleny i jej
    córeczki Barbory. Barbora  w grudniu skończyła roczek i jest
    dzieckiem-aniołkiem – ładnie je, śpi całą noc, sama sobie siedzi na podłodze,
    bawi się i gaworzy, a na dodatek jest wiecznie uśmiechnięta. Ja nigdy nie widziałam, żeby Marcel chociaż jedną godzinę zachowywał się tak jak ona cały czas :).

    Naszego drugiego dnia poszliśmy na główną turystyczną ulicę
    Barcelony – La Ramblę, no i ja, oczywiście nie mogłam ominąć wspaniałego targu La Boqueria.
    Zjedliśmy tam sobie pyszne owoce morza i chłonęliśmy atmosferę dnia targowego.

    Następnie pospacerowaliśmy sobie trochę po okolicznych
    uliczkach, wypiliśmy butelkę cydru i posiedzieliśmy na placu zabaw.
    Później udaliśmy się do Baby Deli Barcelona – miałam
    nadzieję, że będzie podobnie jak w Peek a Boo, ale niestety się rozczarowaliśmy
    – niby to miała być kawiarnia, a tak naprawdę to głównie sklep, są też tam
    różne warsztaty i kącik dla dziecka, z tym, że dziecko wchodząc do tego sklepu
    głupieje – w kąciku dla niego przygotowane kredki i papier + kilka zabawek, a
    na około pełno przepięknych zabawek, których nie może dotykać. Ogólnie nie
    polecam, chyba, że na zakupy, bo rzeczywiście fajne rzeczy tam mieli.

    Stamtąd udaliśmy się do Happy Parc Barcelona – to taki zwykły figloraj, Marcel był zachwycony a my sobie trochę odpoczęliśmy.

    I tak zakończył się nasz kolejny dzień w Barcelonie. Wieczorem padliśmy z
    nóg, bo trochę się nałaziliśmy.

    Komentarzy: 5

    1. 20 grudnia 2012 / 23:36

      super! przynajmniej mozna na biezaco sledzic, bardzo ciekawe, buzaki!!!!
      karolina

      • 29 grudnia 2013 / 12:42

        znamy, znamy Wasz blog – nawet kiedyś pisałam do Was o radę, bo również planujemy się przeprowadzić do Berlina i plany nadal aktualne :). pozdrawiam serdecznie!

    2. 22 października 2015 / 10:00

      Wakacje z dzieckiem to dużo większe wyzwanie niż z samymi dorosłymi, wiem coś o tym 🙂

      • 22 października 2015 / 10:34

        To prawda! Ale mimo, ze jest to wyzwanie, to duzo wiecej sie z dziecmi doswiadcza i to jest swietne :). Pozdrawiam!

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


    Looking for Something?