Włochy z Dzieckiem – Comacchio i Bolonia

Na nasz 3 dzień we Włoszech, zaplanowaliśmy sobie wycieczkę do Comacchio, małego miasteczka na wschodnim wybrzeżu. Stwierdziliśmy, ah! 130km w jedną stronę to przecież tak niedaleko :). No i bardzo potem żałowaliśmy tej głupiej decyzji. Nie to, że miasteczko było brzydkie, bo nie było, ale jednak taka długa podróż w taki upał i z małym dzieckiem to był koszmarny pomysł – Marcel szalał w samochodzie.
Prócz Comacchio odwiedziliśmy jeszcze Lido di Volano, gdzie chłopaki się trochę pokąpali, ja żałowałam bardzo, że nie wzięłam ze sobą kostiumu kąpielowego bo woda była ciepła jak w wannie, jeszcze nie doświadczyłam nigdzie takiej ciepłej wody nad morzem. Na koniec Marcel został siłą wyciągnięty z wody, bo ruszyć się nie chciał stamtąd (z perspektywą dwóch godzin w samochodzie to wcale mu się nie dziwię).
 Zajechaliśmy również do rezerwatu ptaków, żeby popatrzeć trochę na flamingi, ale park był kiepsko zorganizowany i nie było się nawet gdzie przejść.
W drodze powrotnej pojechaliśmy jeszcze tylko do Bolonii, trochę się przeszliśmy po starówce, zjedliśmy spaghetti po bolońsku i wróciliśmy do domu mega wykończeni, nie był to najbardziej wakacyjny dzień, zwłaszcze dla Łukasza, który już nie mógł nawet patrzeć na samochód :).

 Comacchio

 Comacchio
 Comacchio – sztuczne kaczki, kto to w ogóle wymyślił???
 Comacchio

  Lido di Volano – prawie wszystkie plaże są tam prywatne, ale właściciele muszą udostępnić dostęp do morae za darmo – takie jest prawo
 Bolonia
 Krzywe wieże w Bolonii 🙂
Bolonia

Komentarzy: 2

  1. 7 kwietnia 2016 / 08:09

    Szukalam informacji na temat Comacchio i trafilam na Twojego bloga :). Zostaje na dluzej :).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *